Miesięczne archiwum: Grudzień 2012

Rozdział XX: Inspiracja

Stron: 42
Ilość słów: 13700

„Niech szlag trafi całe to cholerne miasto!”

Jak pewnie zauważyliście, w rozdziale XVI pojawiło się kilka linków do muzyki mającej robić za podkład do scen walki. Coś takiego pojawi się jeszcze kilka razy, i dlatego też pytam się was, drodzy czytelnicy: jaki utwór chcielibyście usłyszeć w trakcie kolejnej potyczki między Elementami Chaosu a Harmonii? Piszcie propozycje (wraz z linkami) w komentarzach 🙂

Ostatnia aktualizacja przed końcem roku. Kolejnych części spodziewajcie się w połowie stycznia.

Merry CRISIS and a Havocwing New Year!

Najserdeczniejsze życzenia dla wszystkich czytelników z okazji Świąt 🙂

Kolejny rozdział tłumaczenia już w tym tygodniu! A przed końcem roku powinien ukazać się też XXXIII rozdział oryginału (yay, więcej roboty dla mnie…)

Rozdział XIX: Iluminacja

Stron: 87
Liczba słów: 32770

„Bez Światła, które mogłoby się przeciwstawić Ciemności, świat pogrążyłby się w mroku. Lecz bez Ciemności, która zagrażałaby Światłu, wszyscy bylibyśmy oślepieni.”

Jak już kilka razy wspominałem, ten rozdział wyjaśnia wiele rzeczy, wywracając przy okazji część fika do góry nogami. Chcieliście epickości? Ona właśnie się zaczyna.

Publikuję wcześniej, bo ponoć jutro koniec świata, więc szkoda by było, jakby rozdział miał się zmarnować 😉 A jak przeczytacie – na forum FGE, marsz!

Rozdział XVIII: Inskrypcja

Stron: 27

Liczba słów: 9200

To za to, że mało nas nie zabiłaś!”


Ten rozdział jest wstępem do serii tzw. „Wielkich Wyjaśnień, Które Zrodzą Jeszcze Więcej Pytań”.

———————–

Z wieści dotyczących oryginału: rozdział XXXII został opublikowany na EqD!


I powiem wam jedno… Pentametr jambiczny. Zaczynam mieć coraz większe wątpliwości co do tego, czy tłumaczenie to był dobry pomysł 😛

Dziś Mikołaj, a to oznacza w niektórych kręgach: prezenty!

Ja także przygotowałem coś dla czytelników:

CRISIS: Equestria (księga I) w wersji PDF! (aby zapisać na dysku wybieramy Plik->Pobierz)

Tom I zawiera poprawione rozdziały od pierwszego do piętnastego, wyjustowany tekst dla lepszego czytania oraz usunięte wszelkie niedoróbki czy błędy ortograficzne. Jeśli komuś nie żal 355 stron, to może śmiało drukować!

Oczywiście oznacza to, że dalsze rozdziały także zostaną wydane w podobnej formie, gdy zyskają odpowiednie poprawki. Całość zamknie się w 3 lub 4 tomach, zależnie od długości kolejnych części.

Jeśli w rozdziałach od I do XV pojawią się jakieś nowe rzeczy (choćby nawiązania do 3 sezonu), to ewentualna „reedycja” nastąpi po zakończeniu całości tłumaczenia.

Pozdrawiam!