28 myśli nt. „

  1. Poppi379

    Rany, rozdział, chociaż na początku strasznie mnie nudził, na końcu podczas… tej dziwnej rozmowy Dash, stwierdziłam, że nigdy nie doczekam się rozdziału, który byłby nudny, I DOBRZE 😀 Chociaż było mało Fluttershy i Lockwooda, więc smutam :c I szkoda, że taki krótki. Tak w ogóle to bardzo szybko dałeś rozdział… tylko 9 dni? Czyżbyś dawał rozdziały coraz częściej, czy tylko mi się wydaje? 😀
    PS. Loyalty na końcu sprawiło, że rozdział stał się jeszcze fajniejszy <3
    PS2:Dasz na bloga licznik wyświetleń czy coś takiego (jeśli się da) ? Chciałabym zobaczyć ile ci nabijamy odwiedzając bloga co kilka minut (albo przynajmniej ja odwiedzam co 5 minut ;p)

    Odpowiedz
    1. aTOM

      Aktualnie jest prawie 10.000 wyświetleń. W licznik może się pobawię, jeśli da się go wstawić metodą „przeciągnij i upuść”, bo innych nie znam ;p

      Nudne rozdziały… niestety, są. I to dwa pod rząd. W dodatku 100-stronowe :/

      Odpowiedz
    2. Poppi379

      No skoro rozdział jest długi to nie widzę nic przeciwko, żeby był nudny, w końcu nie będę narzekać, że krótki 😀 (brak logiki jest nielogiczny :))

      Odpowiedz
  2. Henryk Sclaveni

    No no no, nowy rozdział . Wielkie dzięki aTOM.

    RD, jest moją drugą ulubioną postacią zaraz po Twilight(tak wiem, nie jestem oryginalny), dlatego strasznie mnie dobijał rozwój sytuacji aż do tej pory. Na szczęście wszystko wraca na właściwe tory. Teraz tylko miejmy nadzieję że reszcie nie odwali.

    Pytanko. Mirror RD = Harmonia?

    I na koniec … DERP ‚_.

    Odpowiedz
    1. Alcyone Meissa

      Jeśli chodzi o ulubione postacie, to ja na potrzeby tego fanfika musiałam sobie układać oddzielny ranking, bo na przykład Pinkie, za którą w serialu nie przepadam, tutaj bardzo lubię. Odwrotnie rzecz się ma z Rarity i Rainbow, jedne z moich ulubionych postaci w serialu, w Crisis dla mnie tracą. Tylko AJ niezmiennie pozostaje na pierwszym miejscu (a wątek jej i Flathoofa uważam za jeden z ciekawszych).

      Odpowiedz
    2. aTOM

      „Mirror RD = Harmonia?”

      Jest to w miarę oczywiste, więc napiszę: tak. Choć… jak zawsze sprawa jest troszkę bardziej zagmatwana 😉

      W moim osobistym rankingu na 1 miejscu jest Fluttershy, zarówno w fiku jak i poza nim. Zaraz potem jest Twi. Pinkie jest poza skalą.

      Postać Rarity będzie nieco bardziej rozwinięta w rozdziałach od XXX wzwyż.

      Odpowiedz
    3. Poppi379

      Też uwielbiam Fluttershy najbardziej ( I wcale nie widać po avatarze ) I chyba dlatego wielbię Lockwooda :3 Chyba jedyny wątek miłosny w JAKIMKOLWIEK opowiadaniu który mi się podoba 😀 Ten fanfik czyni cuda, zawsze nienawidzę wątków miłosnych D:

      Odpowiedz
    4. Alcyone Meissa

      Ja z kolei uwielbiam wątki miłosne. Generalnie większość fików, które czytam to romanse i shipy.
      Ale jak już zaczęłam pisać o przedstawieniu postaci z mane 6 w CRISIS, to może od razu powiem wszystko, co na ten temat myślę. Więc po kolei:
      Twilight – IMO najlepiej oddana postać. Ciekawość nowego świata (w pierwszych rozdziałach) i poczucie odpowiedzialności za resztę grupy, a jednocześnie rozmyślania na temat magii itp., to wszystko sprawia, że Twi wychodzi, przynajmniej moim zdaniem bardzo naturalnie.
      Rarity – irytująca. Najgorsze jest dla mnie to, że brakuje jej myślenia perspektywicznego: po cholerę swata Fluttershy z Lockwoodem, skoro on jest z innego świata i jeśli wszystko dobrze pójdzie to rozstaną się i już nigdy nie zobaczą?
      Gdzieś we wcześniejszym rozdziale Tick Tock określiła Rarity jako najbardziej praktyczną z całej szóstki. Tymczasem na przykład w odcinku ósmym (Look before you sleep) można zauważyć, że jest wręcz przeciwnie: dla Rarity forma bywa ważniejsza niż funkcja.
      Fluttershy – ooo, tutaj będę mocno subiektywna. Otóż w CRISIS Fluttershy zostala ukazana z tej strony, która jest wrażliwa, ugodowa i wylękniona. Mój problem polega na tym, że mam przyjaciółkę, która bardzo przypomina Shy (nawiasem mówiąc jest jej wielką fanką) i często potrzebuje mojej pomocy w codziennych sprawach. Robię co mogę i jakoś jest, ale postać Fluttershy zawsze, zarówno w serialu, jak i w tym fanfiku, okropnie mnie dołuje. Dlatego wolę, kiedy Shy jest ukazana jako osoba opiekuńcza, uprzejma, gotowa do niesienia pomocy, a nie przestraszona, nieśmiała, nerwowa drżypłoszka. Do tego dochodzi jej wątek z Lockwoodem. Od razu to powiem: ja po prostu nie wierzę, że to się uda. Byłoby zbyt pieknie.
      Applejack – podobnie jak w przypadku Twi, nie mam raczej zastrzeżeń. Intryguje mnie tylkokwestia jej rodziców. Czytałam już sporo fanfików, które próbowały wyjaśnic tę sprawę. Najczęstsza była wersja, w której matka umarła rodząc Apple Bloom, a potem ojciec popełnił samobójstwo, ewentualnie zapił się na śmierć, ewentualnie poszedł gdzieś i nie wrócił. Odnoszę wrażenie, że w CRISIS jest to cos więcej. Ma to może związek z tym, że AJ nie chce rozmawiać o wojnie i wojsku?
      Rainbow – w fiku rzuca mi się w oczy szczególnie jej brawura, niecierpliwość, opryskliwość, nieufność i kłótliwość. No i jej związek z Pinkie, ale to jestem w stanie zaakceptować. Ale gdzie się podziała ta urocza zarozumiałość i zadziorność?
      Pinkie – jestem na tak. Jest lepiej niż w serialu, bo tam (szczególnie w trzecim sezonie) Pinkie zachowuje się jak mocno walnięta kretynka, a w CRISIS to osoba pozytywnie zakręcona, optymistka, która mimo pozornej beztroski najlepiej zdaje sobie sprawę z sytuacji. Nie jest głupia, wręcz przeciwnie – najbardziej świadoma i bystra. Dashie sobie na nią nie zasłużyła.

      Z góry przepraszam za chaotyczny i nieskładny komentarz, ale mam nadzieję, że ktoś to przeczyta. Po prostu chciałam powiedzieć, co tym wszystkim myślę.
      A tak swoją drogą, jestem okropnie ciekawa, jaki jest ulubiony kucyk autora oryginału, bo obstawiałabym Pinkie.

      Odpowiedz
    5. aTOM

      Słodka Harmonio, co za piękny komentarz! 😀 No to ustosunkuję się do twoich wypowiedzi:

      Twi – mi się akurat w fiku ciut nie podoba, bo jest ukazana (przynajmniej z początku) jako trochę zagubiona. Ona JEST przywódczynią, czy tego chce, czy nie, i na siłę próbuje się wykręcać.

      Rarity – „forma ważniejsza niż funkcja…” lepiej nie mogłeś tego ująć (w rozdziale XXIV przekonasz się, dlaczego). Ona jest w tym fiku kreowana na dokładnie taką postać.

      Fluttershy – owszem, jest trochę aż zbyt bojaźliwa, ale to także część jej kreacji w tym fiku. I to się zmieni, tyle powiem. O związku z Woodym nie będę spoilerował, ale powiem jedno – zdziwicie się. Wszyscy.

      Applejack – chyba najlepiej oddana postać, wg mnie. Motyw z rodzicami nie został jeszcze wyjaśniony, więc nie mogę napisać nic więcej.

      Rainbow – powiem tak: mnie także wkurzała, ale tym, co zrobiła pod koniec rozdziału XXIII odkupiła wszystkie winy. Dalej jest znacznie lepiej, jeśli chodzi o jej osobowość.

      Pinkie – ’nuff said. 😀

      ————-
      Ulubiony kucyk autora z serialu to Trixie. Jeśli chodzi o fika, to rzeczywiście chyba Pinkie (choć nie wykluczyłbym AJ). Z Mean Six jest to Curie.

      I jeśli mogłbym prosić… skopiuj swój komentarz na temat z fikiem na FGE 🙂

      Odpowiedz
    6. Alcyone Meissa

      Taak… Pisząc tamten komentarz odnosiłam się głównie do opublikowanych już rozdziałów po polsku, chociaż czytałam też kilka naprzód w oryginale. Chyba wkrótce zabiorę za kolejne, ale dopiero jak będę miała nieco więcej czasu, żeby sie w to wczytać. Przy natłoku zajęć, jaki mam obecnie, obawiam się, że przeleciałabym tekst nawet bez czytania, szukając fragmentów o AJ i Flathoofie, bo to mi nie daje spokoju.
      Chciałabym też napisać, co sądzę o poszczególnych kucykach z Mean Six, ale moja opinia o nich bazuje na rozdziale XXV, a nie chcę spoilerować. Są to postacie zbyt dynamiczne, by raz a dobrze dokonać jakiejś oceny, ale właśnie ten ciągły rozwój anty-bohaterek to jeden z głównych powodów, dla których czytam tego fika.
      Postacie, dialogi, przeżycia wewnętrzne, a nie epickie walki. To moje ulubione elementy we wszelkiej literaturze. A także intrygi, i właśnie dlatego uwielbiam też Curie (i za francuski), aczkolwiek po rozdziale XXV zaczęła też we mnie wzrastać sympatia do Starlight I Havocwing..

      Zawsze jestem do usług, jeżli potrzeba jakiejś opinii czy głosu w dyskusji, jakby co 🙂

      Komentarz mam skopiować na bloga FGE czy na forum?

      Odpowiedz
    7. aTOM

      Fakt, kreacja Mean Six (zwłaszcza Havoc) mi także bardzo się podoba w tym fiku. Swoje opinie o nich możesz napisać w temacie na forum, jest tam zaznaczone, że spoilery są dozwolone.

      Komentarz bym prosił na blog, może zachęci też innych do wyrażenia swojej opinii 🙂

      I wychodzi na to, że jestem jedyną osobą, której nie podoba się (a przynajmniej traktuje to neutralnie) wątek AJ/Flathoof ;p

      Odpowiedz
    8. Poppi379

      Nie martw się, nie jesteś jedyny 😀 Wątek AJ/Flathoof to według mnie jeden z najmniejintresujących mnie rzeczy w tym fanfiku, i chociaż miłoby było wiedzieć to nie rozmyślam o tym dniami i nocami jak o całej reszcie ;p

      Odpowiedz
    9. Alcyone Meissa

      To nie jest do końca tak, że ten wątek mi się podoba lub nie, ale mnie interesuje. Jak już mówiłam, lubię wątki miłosne, a tu mamy trzy.
      Pinkie x Dash nie lubię (wyznaję TwiPie I AppleDash)
      Fluttershy x Lockwood – to sie musi źle skończyć, tak mi podpowiada kobieca intuicja. Albo Lockwood zginie, albo ją porzuci, ewentualnie w ogóle nie będzie zainteresowany żadnym związkiem. Takie mam przeczucia.
      Więc zostaje mi tylko AJ x Flathoof.

      Odpowiedz
    10. Poppi379

      Jak dla mnie AJxFathoof jest troszke nudny w porównaniu z FS x Lockwood. Jest taki… normalny, jaki można spotkać w połowie seriali (chociaż nie znam się, bo nie oglądam serialów). Za to FS x Lockwood jest… pełen akcji… i w ogóle…
      …No dobra, po prostu uwielbiam Fluttershy i wszystko co z nią związane 😀
      (Swoją drogą już się zamykam, bo nieźle spamuje na tym blogu 9/28 komentarzy moich :x)

      Odpowiedz
  3. Poppi379

    Aha, i zapomniała bym… Mam jeszcze jedno (czytaj: cztery) pytanie… Co w Przylądku Nadziei robią Snips i Snails?… I dlaczego są dorośli?… I Dlaczego Rainbow i nie rozpoznała, a ja tak?… I czy to tylko ja jestem dziwna i doszukuje się podobieństw tam gdzie ich nie ma?

    Odpowiedz
    1. aTOM

      Nie jesteś dziwna – tam naprawdę pojawiają się dwie postacie wzorowane na nich.

      To jest świat równoległy, więc tak samo jak mamy odpowiednika Big Maca (Flathoof), pojawiają się także odpowiednicy innych postaci. Doktor Blutsauger jest na przykład wzorowany na Photo Finish 🙂

      Rainbow ich kojarzyła skądś, ale nie mogła do końca rozpoznać – w końcu Snipsa i Snailsa zna praktycznie tylko z widzenia, z tego co wiemy. W dodatku tutaj są to dorośli.

      Miło mi, że kolejna osoba zwraca uwagę na szczegóły!

      Odpowiedz
    2. Poppi379

      Woah, zaskoczyłeś mnie z tym Blutsaugerem 😀 Teraz jak się zastanawiam, to nie wiem jak nie mogłam zauważyć takiego podobnego akcentu :p W sumie to też bym nie skojarzyła Snipsa i Snaisa gdyby nie to „Wyglądają znajomo”. Przeczytałam tyle książek, żeby zrozumieć, że jeśli dla bohatera „Wygląda znajomo” to pora na przypomnienie sobie wszystkich postaci jakie tylko znasz (oświeciło mnie podczas oglądania „Magic Duel”)^^

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *