Rozdział XXVI: Instancja

Stron: 34
Liczba słów: 12900

„Cholibka, Dash… czy ty… płaczesz?”
——————-

Wraz z tym rozdziałem zaczyna się zapowiadana przeze mnie od jakiegoś czasu przerwa. Będziecie musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ kolejne rozdziały mogą nie nadejść za szybko z prostego powodu: części od XXVII do XXIX są przeze mnie ledwie napoczęte. W dodatku są to ściany tekstu, które czekają także na poprawki autora. Sami więc widzicie, że moja motywacja do ich jak najszybszego tłumaczenia jest dość średnia (musiałbym jakby dwa razy robić to samo).

Nie martwcie się jednak: mam kilka pomysłów na to, jak umilić wam czekanie. A pierwszym z nich jest pytanie: czy znacie jakieś typowo kucykowe imiona, które zaczynają się na „K” lub „J”? Jeśli tak, napiszcie je proszę w komentarzach.

I tym krótkim akcentem tymczasowo się żegnam. Do napisania!
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone

17 myśli nt. „

    1. Poppi379

      Buu… króciutki 😐
      Ale za to fajny a ten nowy pegaz jest… dziwny… nie ogarniam go xD No to teraz zostało czekanie…

      Nie pamiętam jak się piszę, ale imię nha „J” Kojarzy mi się z tą klaczą od czereśni w Ostatnim Spotkaniu, nie pamiętam jak się pisze, ale coś na J :]

      Odpowiedz
    2. aTOM

      Nie tylko ty go nie ogarniasz :] Koleś jest… dość ekscentryczny, podobnie jak inne kuce z Przylądka. Takie „miasto szaleńców”, można powiedzieć.

      Odpowiedz
  1. Mizore

    Przeczytałam. W końcu xD
    Uroczyście oświadczam, że kocham Briarthorna. Ubóstwiam go po prostu. JEST GE-NIAL-NY.
    I tyle z konstruktywnego komentarza~

    P.S. Wszystkie nazwy dla moich artów wymyślone przez Ciebie są zajebiste >3

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *